Janusz Żak, Innovation Centre Lead,
LUX MED

Ze Smykiem zetknąłem się po raz pierwszy, kiedy na potrzeby wchodzącego do Polski ponownie, po kilku dekadach nieobecności Prudentiala przygotowywał kręgosłup procesu sprzedaży. W kilku wcześniejszych projektach korzystałem już z zewnętrznych coachów, trenerów biznesu czy konsultantów. Do pracy z Piotrem podszedłem więc z zacięciem właściwym dla pokonującego 30 kilometr wędrówki zaprawionego piechura. Zachwycony okolicznościami przyrody a jednak, ot tak sobie, z lekką blazą. Pokarało mnie.

I tu właśnie pojawiła się tak pożądana u zewnętrznych konsultantów, doradców, trenerów czy jak ich jeszcze nazwiemy, wartość dodana. Kilkukrotnie sprowadzany do ziemi i testowany cierpliwą, sympatyczną i uważną dociekliwością Piotra mogłem zweryfikować część nietrafionych pomysłów i zderzyć je z doskonale przygotowanym komunikatem zwrotnym. popartym szeroką wiedzą, doświadczeniami własnymi i rynkowymi, literaturą. Typ człowieka kopalni. To raz.

Trwająca kilka miesięcy współpraca pozwalała wymieniać doświadczenia i różnorakie obserwacje rynku. Bez trudu znaleźliśmy wspólny język na bazie wartości, jakie chcieliśmy zupełnie niezależnie wprowadzić do PRU. Wyznawca jakości, dogmatyk gry fair w biznesie i uczciwości wobec klientów – praktykujący. To dwa.

Obdarzony tak unikalnym, jak i bliskim mi poczuciem humoru. Humoru, pojawiającego się niezależnie od poziomu stresu i zawieruchy, jaka towarzyszyła tak ogromnemu projektowi, jak ten, przy którym współpracowaliśmy. To trzy.

I więcej niż te trzy nie trzeba.

I jakby ktoś pytał czy kiedyś jeszcze? Tak, z przyjemnością.